O niezwykłym potencjale ukrytym w NCTF® 135 oraz wynikach najnowszych badań naukowych dotyczących mezoterapii rozmawiamy z dr n. med. Moniką Lelonkiewicz, dermatologiem, lekarzem medycyny estetycznej oraz ambasadorką Fillmed.
Dzisiaj rozmawiamy o zaletach NCTF® 135. Za co go cenisz?
Na wstępie chciałabym podkreślić, że choć z ogromnym zainteresowaniem śledzę nowości na rynku medycznym, to jestem bardzo ostrożna jeśli chodzi o testowanie ich na swoich pacjentkach. Lubię odczekać rok, czasami nawet dwa lata, zanim wprowadzę jakąś nowość do swojego gabinetu. Między innymi dlatego tak bardzo cenię sobie NCTF® 135*, który jest mi znany od lat. Kiedy przygotowywałam się do naszej rozmowy przypomniałam sobie, że aż 20 lat temu zostałam zaproszona na jedno z pierwszych w Polsce szkoleń z mezoterapii i tak się składa, że preparatem o którym najwięcej się tam mówiło, był właśnie NCTF® 135! To w sumie jeden z pierwszych preparatów z kwasem hialuronowym, który przetrwał na rynku tak długo, a to przecież o czymś świadczy. Myślę sobie, że to trochę jak z aspiryną albo penicyliną, które są doskonale przebadane, bezpieczne i mimo upływu lat wciąż z powodzeniem stosowane przez lekarzy na całym świecie. To dowód na to, że NCTF® 135 jest preparatem, który po prostu się sprawdza. Ciekawe, że tak naprawdę nigdy nie doczekał się swojego odpowiednika, choć można podejrzewać, że w tym czasie wiele konkurencyjnych firm też próbowało połączyć ze sobą 50 różnych substancji aktywnych, ale jak widać bezskutecznie. Widocznie nie dawało to takich efektów jak w przypadku NCTF® 135, zarówno w przedziale bezpieczeństwa jak i skuteczności. Choćby i z tego względu jest to dla mnie niesamowity preparat. Zresztą już sama nazwa NCTF® New Cellular Treatment Factor, czyli czynnik leczący lub tworzący nowe komórki mówi sama za siebie!
Na czym jeszcze polega jego wyjątkowość?
Jest kilka powodów. Po pierwsze fantastyczny, bardzo bogaty skład oraz fakt, że jest to preparat niezwykle uniwersalny — lekarz może go dowolnie łączyć z innymi zabiegami, w tym peelingami chemicznymi oraz praktycznie wszystkimi laserami. Co ciekawe mimo, że jest to preparat wieloskładnikowy, nigdy nie wchodzi w interakcje i jest w 100 proc. bezpieczny. Jednak dla mnie, zawsze najważniejsze są rzetelne badania naukowe, których w przypadku NCTF® 135 z roku na rok przybywa!
Zacznijmy od składu. Co zawiera NCTF® 135?
To jest ogromna, wieloskładnikowa formuła o wszechstronnym odziaływaniu na skórę, które mam wrażenie jeszcze nie do końca zostało poznane i opisane. W kontekście NCTF® 135 mówi się o 50 substancjach aktywnych, w tym witaminach, antyoksydantach, minerałach, kwasach nukleinowych, aminokwasach i koenzymach. Z witamin mamy retinole (wit. A), kwas askorbinowy (wit. C) a także witaminy z grupy B i tokoferol (wit. E) o którym ostatnio jakby zapomniano, a ma przecież silne działanie antyoksydacyjne, chroni białka oraz błony komórkowe przed wolnymi rodnikami. Kwas askorbinowy wpływa na produkcję kolagenu i jest oczywiście silnym antyutleniaczem. Do tego witaminy B2 i B8, które działają hamująco na łojotok i zmniejszają wielkość porów oraz B3 o silnym działaniu przeciwzapalnym. Jeśli chodzi o przeciwutleniacze to ja doliczyłam się ich aż trzech (tokoferol, koenzym Q10 i kwas askorbinowy), choć FILLMED mówi o dwóch. Nie wszyscy wiedzą, że NCTF® 135 swoje działanie nawilżające zawdzięcza nie tylko zawartości kwasu hialuronowego, ale także aminokwasom, które wpływają na odbudowę naturalnego czynnika nawilżającego skóry i ułatwiają zatrzymanie wody w warstwie naskórkowej. Wprawdzie nie działają one tak błyskawicznie jak kwas hialuronowy, ale stopniowo wbudowywują się w naskórek, przez co działają długoterminowo, a poza tym biorą udział w utrzymaniu równowagi biochemicznej i enzymatycznej skóry. Z kolei koenzymy są niezbędne we wszystkich procesach metabolicznych komórek skóry, wpływają na ich właściwe dotlenienie i regenerację. Do tego kwasy nukleinowe o działaniu odżywczym oraz minerały, np. chlorek sodu, który m. in. zwiększa lepkość roztworu, przez co sprawia, że NCTF® 135 bezpośrednio po wstrzyknięciu do skóry pozostaje i działa tam gdzie jest najbardziej potrzebny. O składzie NCTF® 135 można by mówić w nieskończoność, bo jego formuła została zaprojektowana niezwykle precyzyjnie i żaden z jego składników nie znalazł się tu przez przypadek. Co więcej substancje aktywne działają tu synergicznie, czyli ich działanie uzupełnia się i gwarantuje naprawdę spektakularne efekty poprawy kondycji i wyglądu skóry, co zresztą wielokrotnie zostało udowodnione w badaniach naukowych.
To ciekawe, bo w kontekście mezoterapii rzadko mówi się o wynikach badań.
Bo często wcale ich nie ma. Tak naprawdę NCTF® 135 jest jednym z niewielu preparatów stosowanych w medycynie estetycznej, który został tak gruntownie przebadany. Znalazłam nawet przekrojowe badanie (1) opublikowane w tym roku w „Journal of Cosmetics, Dermatological Sciences and Applications", które trwało aż przez 10 lat. Badano w nim wpływ samego preparatu NCTF® 135 oraz w technologii booster na skórę. Co ciekawe zawiera ono nie tylko opis samej powierzchni skóry, ale uwzględnia także zmiany jakie zaszły w skórze na poziomie komórkowym. Podobnie jak we wcześniejszych badaniach okazało się, że pod wpływem NCTF ® 135 powierzchnia skóra uległa znacznej poprawie i ujednoliceniu — zmniejszyły się pory, nastąpiło spłycenie zmarszczek, skóra stała się rozświetlona i lepiej napięta. A to przecież ewidentne oznaki jej zdrowia i dowody na to, że funkcjonuje dobrze na poziomie metabolicznym. Na poziomie komórkowym okazało się, że regularne zabiegi z NCTF® 135 pobudziły fibroblasty do produkcji nie tylko nowego kolagenu typu I, który odpowiada za sprężystość i gęstość skóry, ale także elastyny, co muszę przyznać, jest nie lada osiągnięciem. W tym miejscu aż miałabym ochotę podyskutować z prof. dr hab. n. med. Pawłem Surowiakiem, który badał wpływ mezoterapii na wytwarzanie kolagenu i ostatecznie doszedł do wniosku, że jest to zabieg wyłącznie odżywczy i dostarczający witamin. Jak widać nie do końca, bo wyniki badań o których rozmawiamy, stanowią potwierdzenie, że pod wpływem mezoterapii NCTF® 135, w skórze zachodzi kolagenoza, czyli można mówić o jej rzeczywistym odmłodzeniu. Zresztą takich badań jest więcej. Na przykład arcyciekawe badanie (2) pokazujące wpływ NCTF® 135 na stymulacje i reakcje biochemiczne w fibroblastach oraz redukcję stresu oksydacyjnego z 2015 roku, w którym naukowcy badali in vitro linie kolagenowe. Muszę przyznać, że jego wyniki okazały się zaskakujące nawet dla mnie, bo wzrost gęstości skóry aż o 24 proc. i jej pogrubienie o 20 proc. są na tyle znaczące, że dostrzegalne gołym okiem! O ile poprawa kolorytu czy zmniejszenie porów o ponad 50 proc. pojawiały się już we wcześniejszych badaniach, to jednak znaczna poprawa gęstości i grubości skóry jest bardzo obiecująca, także dla młodych osób, które dzięki zabiegom z NCTF® 135 mogą liczyć na odsunięcie w czasie efektów starzenia się skóry.
A czy nie jest tak, że już samo nakłuwanie skóry robi swoje?
Mezoterapia to rzeczywiście podwójny zabieg, gdzie podobnie jak w przypadku rollerów, czy dermapena nakłuwamy i w sposób bardzo kontrolowany uszkadzamy skórę, przez co uruchamia procesy gojenia i głębokiej regeneracji. Tak naprawdę skóra jest niesamowitą tkanką, która regeneruje się przez całe życie, tak naprawdę bez względu na wiek. Jednak oczywiście bardzo ważne jest to co wprowadzamy do skóry za pomocą nakłuwania. Tak się składa, że mam sporo pacjentów z bielactwem skóry, których naświetlamy lampę ekscymerową. Między innymi z tego powodu szukałam badań dotyczących leczenia tej choroby i trafiłam na wyniki badań (3) z 2019 roku w którym dowiedziono, że przy ostrzykiwaniu NCTF® 135 plamek bielaczych i następnie naświetlaniu ich lampą dochodziło do repigmentacji skóry. Wprawdzie już od dawna mówi się, że w bielactwie bardzo ważna jest doustna suplementacja witaminami, to okazuje się, że podawanie ich bezpośrednio do skóry daje doskonałe, terapeutyczne efekty. W trakcie badania, przez 5 kolejnych tygodni, co 7 dni podawano NCTF® 135 za pomocą mezoterapii i u wszystkich pacjentów doszło do repigmentacji drobnych i większych plamek o średnicy do 1 cm. Świadczy to o tym, że NCTF® 135 normalizuje wiele procesów biochemicznych w skórze. Przy okazji dotarłam nawet do badania (4) wskazującego na możliwy wpływ NCTF® 135 na pigmentację skóry, w których zauważono jego potencjalne działanie fotoprotekcyjne, choć muszę przyznać, że ten mechanizm wciąż pozostaje dla mnie zagadką. Analizując sam skład nie sposób bowiem znaleźć w nim substancji chemicznej o działaniu chroniącym przed słońcem na zasadzie filtrów UV, może poza octanem sodu oraz tokoferolem (wit. E), które w połączeniu dają octan tokoferolu o bardzo silnym działaniu przeciwrodnikowym. To zresztą moim zdaniem dowód na to, że pomimo wielu badań, wciąż nie poznaliśmy pełnego potencjału jaki tkwi w niezwykłej cząsteczce NCTF® 135!
ROZMAWIAŁ Tomek Kocewiak
*Opatentowaną formułę polirewitalizującej substancji jaką jest NCTF® 135 New Cellular Treatement Factor opracował Michel Tordjman, francuski lekarz medycyny estetycznej, pasjonat biologii komórkowej oraz założyciel laboratoriów Fillmed.
1.Journal of Cosmetics, Dermatological Sciences and Applications > Vol.11 No.1, March 2021
Efficacy of a Biorevitalizing-Filler Solution on All Skin Aspects: 10 Years Approach through in Vitro Studies and Clinical Trials
2.Clin Cosmet Investig Dermatol 2015 Apr 7;8:151-7.
Polycomponent mesotherapy formulations for the treatment of skin aging and improvement of skin quality Sergey Prikhnenko
3. Clin Cosmet Investig Dermatol. 2019 Dec 18;12:911-917.
Vitiligo - New Treatment Approach Veronika A Konstantinova 1, Olga Yu Olisova 2, Victor V Gladko 3, Ekaterina P Burova
4. Journal of Cosmetics, Dermatological Sciences and Applications, 2017, 7, 291-305 Clinical Assessment of a Mesotherapy Formulation for Skin Rejuvenation in Healthy Volunteers

fot. Getty Images
TAKE CARE
/
24.09.21
Molekuła młodości NCTF® 135
TAKE CARE
/
24.09.21